www.ikultura.net

Archiwum

Friday, Mar 12th

Last update08:58:21 PM GMT

You are here:

Brian Lavelle "Supernaturalist"

Email Drukuj PDF

Przyznam się, że przykurzyła mi się nieco ta płyta obok odtwarzacza i nieco z braku innych znajdujących się w danym pomieszczeniu w końcu zaprosiłem ją do oddania mi swoich brzmień i urody. Spodziewając się lekkiego ambient, kiedy od razu uderzył we mnie intensywny ton, pomysłałem "łoł! Konkretnie!". Zanim usiadłem wygodnie na kanapie rozlewające się pełne dźwięki otoczyły mnie swoimi zręcznie wyrzeźbionymi dłońmi przyciskając bardziej do siedzenia, a w głowie od razu pojawiły się skojarzenia z przestrzenią i specyficznym charakterem Biosphere oraz "Microgravity". Cztery kompozycje zarejestrowane na płycie "Supernaturalist" podczas lata i zimy 2007 z użyciem pianino, basu, synterzatora oraz z obowiązowym wdrożeniem dźwięków otoczenia. Brain Lavelle kreuje muzykę intrygującą, ciągle zmieniającą się. Świat opisany dźwiękami Szkota płynie, przeobraża się i transformuje. Zwiewna atmosfera "Citadel", gdzie głównym tematem są kojące uszy fale morskie, a także bardziej rozwinięte niż w pozostałych kompozycjach, sekwencje pianino, działa nie tylko relaksująco, ale również sprzyja pozytywnym, optymistycznym wizualizacjom. Tutaj chyba najbardziej na miejscu jest wymienienie najbardziej znanego imiennika omawianego artysty, mianowicie Eno. 


Dźwięki wspomnianego, otwierającego, "You Fill The Wood With Wonder" nie wchodzą liniowo w głowę, ale szybko osadzają się w słuchaczu i emanują we wszystkich kierunkach, wypełniając kanały słuchu i wyobraźni. Syntezator jako transmiter muzycznej materii emituje krótkie, lekko wibrujące fale, które poruszają się transowo i sennie. Muzyczne metamorfozy Lavelle brzmią aksamitnie i w miękki sposób zmieniają swoje oblicze. Chociaż nie kreuje się przed naszymi oczami oszałamiająca rzeczywistość, to zarówno naturalne dźwięki, jak i bardziej kosmiczne efekty ukazują ogromny ocean świata dźwięków, rozgałęziających się połączeń i muzycznych funkcji, a leniwy przypływ kolejnych warstw przynosi ze sobą dziesiątki barw i odcieni.

Plusem prac Briana Lavelle jest naturalny ich ruch - tak jak trawa nie wysila się aby rosnąć, takie samo wrażenie zdobywam przy słuchaniu chociażby "The Bright Day Is Done". Kolejne minuty kompozycji, w której field recording odgrywa największą rolę na przestrzeni całego materiału (jest to zamykająca materiał prawie 20-minutowa kompozycja), budzą do życia kolejne naturalne elementy (jak śpiew ptaków chociażby), wolno, bez przymuszania rosną, tętnią i delikatnie wibrują gdzieś na skraju naszych uszu. "Supernaturalist" jest materiałem który bez problemu trafi do wrażliwych, wysublimowanych gustów. Nieco minimalistyczne kompozycje mają jednak siłę do maksymalnego wpływu na pogodę ducha słuchacza, rozświetlają zmysły - są dźwiękowym wschodem słońca. Pozwólcie sobie wpuścić światło do siebie i ogrzać się w blasku wysublimowanych, nienatarczywych mikrodźwięków spod znaku ambient/electronic.

EE Tapes