You are here:

Kilka informacji o nowych albumach Mystified

Email Drukuj PDF

Emocje po wygranym meczu i awansie Lecha Poznań do 1/16 Pucharu UEFA już opadły, ale mecz w zeszłą środę zgrał się z wydawnictwem ciekawego materiału autorstwa Thomasa Park. Znając rozmach i mnogość muzycznych stworzeń Mystified pomyślałem - poczekam, na pewno za moment będą kolejne newsy. Nie myliłem się. W ciągu ostatniego tygodnia pojawiły się cztery materiały amerykańskiego artysty i przynajmniej dwa z nich są godne polecenia. Wypowiadać się mogę jedynie o tych darmowych, internetowych wydawnictwach, gdyż oczywiście nie omieszkałem się z nimi bliżej zapoznać. Pierwszym z nich jest "Chatterbones" - album wydany dla białoruskiej Okkulth Records, zaiwerający 4 kompozycje. Według artysty płyta ta to jakby przedstawienie nagich podstaw samej muzyki. Na płytę składają się dwie długie formy oraz dwa krótkie muzyczne akty, gdzie maszyny przekazują swoją tożsamość w bardziej żywiołowej, a przede wszystkim mocno rytmicznej formie. W nurcie nie tylko industrialnym, ale właśnie w drone/ambient również oczekuje się, że artyści wciąż i wciąż będą czerpać natchnienie z cudów współczesnego świata - żelaznych sieci kolei, translantyków, samolotów. "Robotic Essentials" to kompozycja, z idei której pewnie dumni byliby futuryści. Chociaż nie charakteryzuje się żadną gwałtownością, to jest to próba emulowania języka maszyn, odnalezienia drogi w jaki sposób komunikują się jedna z drugą. Jest to brzęczący, rozwlekły utwór, który wciąż się zmienia, wyrażna na nowo, odpowiada sam sobie na postawione sekundy wcześniej dźwięki. Nie twierdzę, że zamysł Thomasa związany z językiem maszyn udał się kompletnie, ale z sukcesem tłumaczy zgiełk przemysłowej części miasta. W tych metalicznych zakamarkach rozpoczyna się imaginować wizja stalowych, blaszanych, elektronicznych urządzeń, które decydują o dynamizmie współczesnego życia. Ponad 20 minutowy utwór głoszący kult maszyny i jej pędu idealnie pasuje do cytatu, znanego jeszcze ze szkoły średniej odnośnie Nike i samochodu: "Samochód wyścigowy ze swoim pudłem zdobnym w wielkie rury podobne do wężów o ognistym oddechu... ryczący samochód, który zdaje się pędzić po taśmie karabinu maszynowego, jest piękniejszy od Nike z Samotraki!". Nieskomplikowany charakter kompozycji oraz zaledwie dwie warstwy muzyczne ułatwiają przekład muzycznej treści na własny język i interpretować przekaz wedle własnej wyobraźni.

Materiał jest opatrzony podsumowaniem: "Nagość - maszyna - Doppler". Była to świetna okazja doszkolić się nieco z fizyki i akustyki, tym bardziej, że drugi z dźwiękowych tasiemców o tytule "Underpass" jest zbudowany z grubych warstw symulujących efekt Dopplera, dających wrażenie przebywania w przejściu podziemnym pod mało ruchliwą ulicą. Dźwięki zbliżając się do nas przychodzą na wyższej częstotliwości, a oddalają się w brzmiąc w niższych tonacjach. Istotnym jest w tym momencie aby zdać sobie sprawę, że w rzeczywistości wysyłany dźwięk nie staje się ani wyższy ani niższy. nasze ucho odbiera go na różnych wysokościach tylko w momencie kiedy obiekt emitujący dźwięk jest w ruchu (wtedy wysyłający "biegnie" za emitowana falą, zmieniając odległość między kolejnymi grzbietami emitowanych fal, co nasze ucho odbiera jako zmianę wysokości dźwięku - o ile jesteśmy nieruchomym odbiorcą). Najprościej zobrazować nie tylko efekt Dopplera, ale przede wszystkim powtarzający się schemat transmitowania buczącego, monotonnego dźwieku w "Underpass", mając w głowie obraz karetki pogotowia jadącej sąsiednią, równoległą ulicą - jej dźwięk jest wysoki kiedy jest ona daleko, a obniża się wraz ze zbliżaniem się do obserwatora). W utworze dzieje się praktycznie niewiele. Powolne, regularne emisje dźwięku rozpędzającego się w naszą stronę, aby za chwilę zaniknąć z muzycznego obrazu i być pokrytymi nowymi, wznoszacymi się falami. Co jakiś czas pojawia się delikatny rytm, ktory jest jakby zegarem, informującym nas o tym, że kompozycja płynie, a nie jest zaklęta w pewnej martwej, zapętlonej formie. Pozostałe dwie kompozycje, to jak wspomniałem dynamiczne elementy, idealnie tasujące wydłużone typowo drone'owe kompozycje. Zarówno "Mecha 1" jak i "Mecha 2" stanowią o stabilności kompozycji i dbają o balans pomiędzy znużeniem i sennym transem, a tym pełnym energii przemysłowym, opartym na elektronicznym rytmie i przebojowym.

Sami widzicie, że niecała godzina materiału, w pewnym sensie prostego, powoduje wiele myśli, obrazów, a także inspiracji do rozwoju i dociekliwości. Bardzo się cieszę, że tak wyróżniające się materiały Mystified są udostępniane za darmo. Thomas w świetny sposób po raz kolejny przeanalizował urbanistyczne momenty życiowe i utkał z nich lepką nić muzyczną. Materiał "Chatterbones" jest zamontowany na archive.org i możecie go odłuchać i ściągnąć tutaj.

Drugi darmowy materiał zaskoczył mnie w nie mniejszym stopniu, jak również przebudził z podobną siłą cała paletę skojarzeń. Gatunkowo można go wyjątkowo umieścić nie tylko pod tabliczką drone, ale przede wszystkim należy dodać do niego przedrostki noisy oraz experimental. Zdecydowany wpływ ma na to fakt, że "Despair And Deliverance" to kooperacja z innym amerykańskim projektem - Android In Motion. Pomysł na wspólny materiał istniał już od dawna, aż w końcu w okresie wakacji tego roku obaj artyści zasiedli do wspólnej dźwiękowe komunikacji, czego efektem jest ciekawy kompleks muzyczny. Materiał otwiera "Writhing In Pain", najbardziej z hałasliwych form - zbudowana na dźwięcznym podkładzie, w którym tłucze się metaliczny stukot, a rolę dominującą sprawiają sporadyczne trzaski oraz erupcje przesteru. Kompozycja może nie jest za bardzo wybuchowa, ale specyficzna tekstura kreuje taką drżącą, nieco apokaliptyczną atmosferę. Dalsze utwory już mają więcej wspólnego z naturalnym nurtem, do którego przyzwyczaił nas Thomas Park. Odnajdziemy tutaj więcej buczących, rozmytych warstw, a muzyczne plamy nie jeden raz będa wydawać się prawie statyczne i przezroczyste. Nie ma jednak mowy o skażeniu płyty akinezą i całkowitym odrętwieniem, tym bardziej, że wyczuwm tu eksperymentalny dotyk Android In Motion. Chociażby kompozycja "Strange Horizon", swoim obliczem przypominająca prace Chucka Wild w Liquid Mind, ale jednak naznaczona jest dziwacznym i niepokojącym dotykiem eksperymentowania w modulacji i końcowej transmisji dźwięku. Bardziej ambientowa produkcjie w nurcie rozpoznawalnych prac Stevego Roach to utwory "Almost Forever" oraz z niska ilością światła i przejrzystości "Sleeping Again". Płyta, mimo, że w większości wydaje się być bardzo spokojna, może wręcz relaksacyjna, zaburza te treści na sam koniec, emitując drugą wersję "Sleeping Again". Kiedy w poprzednich długich plamach czuliśmy się uraczeni lekką senną atmosferę, to ostatnie 4 minuty wprowadzają w oniryczny stan więcej dramatycznych wydarzeń, powodując nie tylko stan niepokoju (kreowany przez złowrogo dudniące wiatry oraz bardzo spogłosowane dźwięki tarcia metal o metal), ale również anagażują emocjonalnie tworząc omamy i niesamowite urojenia. Wyraźne odchylenie od dotychczasowych lżejszych procesów poznawczych nie można zaliczyć do objawów negatywnych. Krążek brzmi bardzo spójnie i przechodzenie od hałaśliwyszych do spokojnych form, stosując eksperymentalne zabiegi wpływa pozytywnie na odbiór jej w całości. Jest bardziej wymagająca niż przytaczana wcześniej "Chatterbones", tak więc zachęcam do kilkakrotnego zapoznania się z jej treścią. Płyta jest dystrybuowana przez Treetrunk i możecie ją poznać klikając tutaj.

Na rynku wydane zostały w tym miesiącu jeszcze 2 produkty autorstwa Mystified, ale należą już do wydawnictw w formacie CDR i nie mam możliwości ich teraz bliżej poznać. Jednym z nich jest material dla hiszpańskiej R.O.N.F. Records, którą z nam ze świetnej produkcji Kenji Siratori. Materiał zatytulowany "Science Fiction" to zimny i minimalistyczny drone, w którym od czasu do czasu pojawiają się beaty, aczkolwiek proste w swojej budowie, dopasowywujące się do całej stylistyki materiału. Materiał trwa 50 minut, a wydany został w 75 kopiach. W erze wydawnictw CDR w dalszym ciągu w cenie jest unikalne brzmienie dźwięku zarejestrowanego na taśmie. Suggestion Records przedstawia materiał (w formie CDR jednak) zatytułowany "Tape Sludge". Zgodnie z nazwą materiału znajdziemy tutaj surowość i specyficzny muł związany z taśmami. Źródłami do tego materiału były nagrania dokonanane 18 lat temu (oczywiście na taśmie). Plyta "Tape Sludge" oferuje pokręconą formę dźwięku we wszelakich formach zniekształceń i muzycznego gnicia. Pomijając kilka kosmetycznych zabiegów mamy możliwość posłuchania odpakowanych i odtworzonych (a także zniszczonych) dźwięków sprzed prawie 2 dekad. Zainteresowane osoby odsyłam do sklepu Suggestion Records do działu Verato Project.

Więcej informacji o nowych wydawnictwach oraz działalności Thomasa Park znajdziecie na oficjalnej stronie Mystified.

 
Joomla SEF URLs by Artio

Frequency Institute

Artur Ostrowski - Uneven Structure: acrylic paint, video presentation: http://youtu.be/aIxChmIlmZc
Piątek, 30 Lipiec 2010 21:31
twitter Follow freq_institute on Twitter

Statystyki

mod_vvisit_counterDzisiaj326
mod_vvisit_counterW miesiącu9890
mod_vvisit_counterW sumie291797

Online (20 minutes ago): 14
Symbol