popija rum As, samuraj i pop. Ada raportuje, że jutro parada Iwono, ty rabuj okop spokoju barytonowi! jak łysy łkaj! Największym obecnie twórcą palindromów jest Tadeusz Morawski, który w latach 2005 – 2009 wydał książki Gór ech chce róg, Zagwiżdż i w gaz, Zaradny dynda raz, Żartem dano nadmetraż, Raz czart – raz czar, Aga naga. Ponadto w książce Kobyła ma mały bok opisał on historię polskich palindromów, a książka Może jeż łże jeżom zawiera wierszyki różnych autorów z jego palindromami. Tytuły tych książek są, oczywiście, palindromami. Tadeusz Morawski jest także autorem najdłuższych na świecie utworów: palindromu (33 tys. liter!) oraz wiersza-palindromu (4400 liter). Poniżej przykłady jego palindromów: pętaka tęp! ilu tuli filut Uli? a Noe leje Leona Ada bąki piką bada meta - bar z rabatem rada dama sama da dar a kto kota ma – to kotka orki makro – norka mikro ja tu tę chcącą chcę tutaj! łapał za Tokaj, a kota złapał Adela atomowo mota – ale da tu Bąk Izydor świni w środy z Iką But raz cywil boso mami – mam osobliwy czar ale hasa pilot. U Asi błagał bis, a u Toli pas? A Hela? u Izydy żądze na wyrku co noc ukrywane – zdąży Dyziu? ej, Ela, ten Urban mech ci cały mył, a cichcem na bruneta leje Palindromy to niewątpliwie kuriozum na granicy absurdu, literatury i humoru. Najwięcej o polskich palindromach dowiesz się, odwiedzając założoną w końcu 2005 roku stronę www.palindromy.pl. Jest tam teraz około 10 tys. palindromów, aktualności, artykuły, wywiady, palindromy nadesłane przez czytelników, opinie oraz wiele użytecznych linków. Profesor Tadeusz Morawski pracuje w Instytucie Radioelektroniki Politechniki Warszawskiej, jest autorem 11 monografii, książek i podręczników z zakresu techniki mikrofalowej i teorii pola elektromagnetycznego. Wypromował 21 doktorów. Od kilku lat zafascynowało go nowe hobby – palindromy. Jest czołowym twórcą, znawcą, popularyzatorem i entuzjastą polskich palindromów. To pytanie zapewne wielkokrotnie słyszał Pan w wywiadach. Na ile Pańskie inzynieryjne wykształcenie i praca na Instytucie Radioelektroniki pozwalają na strukturalne spojrzenie i budowę palindromów? W Instytucie Radioelektroniki Politechniki Warszawskiej pracuję już ponad 46 lat. Ukończyłem Politechnikę (mgr inż. elektroniki) oraz Uniwersytet (mgr matematyki). Oczywiście pozwala mi to na szersze spojrzenie na różnego typu symetrie w nauce i sztuce. Nie każdy wie, że dowolna funkcja da się zapisać jako suma funkcji parzystej (symetrycznej) oraz nieparzystej. Ta ostatnia to też taka funkcja symetryczna, tylko ze znakiem minus. Zajmowałem się zagadnieniami symetrii (odwracalność, quasiodwracalność, niezmienniki) obwodów elektrycznych i te prace (plus wielu prac projektowych i konstrukcyjnych) dały mi 30 lat temu tytuł profesora. Interesują mnie też symetrie i palindromy w fizyce, genetyce, w malarstwie i w muzyce – ale to już nie moja domena. Chętnie umieszczę interesujący artykuł na te tematy na swej stronie internetowej. Nie sądzę, żeby takie wykształcenie było niezbędne do pisania miniaturek literackich zwanych palindromami. Prekursorem polskich palindromów był poeta Jan Kochanowki. Napisal on wiersz Raki. Każda linijka tego wiersza może być czytana wspak całymi wyrazami i dostaje się wtedy inny, sensowny wiersz. Kolekcjonerem i entuzjastą palindromów był poeta Julian Tuwim (książka Pegaz dęba, 1950). Palindomy pisał też jego rówieśnik, architekt i malarz Edmund John (książka Palindromy pana Johna, 2006). Pisali palindromy różni hobbyści i szaradziści, a pod koniec XX wieku swe książki wydali – poeta Stanislaw Barańczak (Pegaz zdębiał, 1995) oraz elektryk i kinooperator Józef Godzic (Echozdania czyli palindromy,1996). Jak widać zawody i wykształcenie tych twórców były bardzo zróżnicowane. Jak w ogóle wygląda proces, pomysł, koncept na wykreowanie czy to prostego zdania czy rozbudowanych form? Od czego sie zaczyna, jakie są zasady? Palindromy to pogranicze literatury, absurdu i, jednak, logiki. Ważna jest znajomość języka i przekonanie o jego pięknie i ogromnym bogactwie, posiadanie umiejętności czytania od tyłu, rozbijania słów (gra spacji), kojarzenia słów, których choćby część czytana wspak jest częścią innego słowa czytanego wprost. Prowadzi to tak ładnych utworów jak n.p.: co mi dał duch – cud, ład i moc raz czart – raz czar Aga nagim śmiga naga A konkretnie – jak takie wyniki osiągnąć? Przede wszystkim musimy rozwijać potrzebne zdolności harmonijnie, tak, aby jedna z nich nie wybijała się ponad inne. Nieraz wiąże się umiejętność szybkiego czytania wspak całych złożonych tekstów z tworzeniem palindromów. To błędny pogląd. Spotkałem takie osoby, ale szybkie czytania wspak nie pomogło im w ułożeniu choćby prostego palindromu. Równie sensowne byłoby oczekiwać, że sekretarka napisze świetne powieści gdyż umie bardzo szybko pisać na komputerze. A jak napisać ładne palindromy? Oto przykłady. Weźmy np. wyraz ładny. Czytany wspak daje yndał, a stąd już krok do zgadnięcia palindromu: ładny dyndał Spytajmy się kto (Roman) i jak długo (ile) dyndał, i już czytając wspak i łącząc to w jedną całość mamy interesujący utwór: ile Roman ładny dyndał na moreli? Skoro tak łatwo poszło ze słowem ładny poszukajmy innego słowa o podobnej końcówce, np. zaradny. Dodajemy w środku jedną literę, resztę czytamy wspak i mamy: zaradny dynda raz W utworze tym jest głęboki sens. Każdy z nas kiedyś w życiu podjął złą decyzję, źle wybrał kierunek studiów, źle zainwestował lub stracił wiele w hazardowej grze – no, i ponosi tego konsekwencje, czyli dynda. Dzięki zaradności można jednak ograniczyć liczbę błędów, można dyndać tylko raz. Na koniec jeszcze dwa słowa do „palindromowej” analizy. Metraż czytany wspak daje żartem. Aż, się prosi, by napisać: żartem dano nadmetraż Nadmetraż, czyli duże mieszkanie można albo kupić za grube pieniądze, albo dostać. W tym ostatnim przypadku jednak nie liczmy na realną darowiznę, to można dostać tylko żartem. I kolejne słowo – zagwiżdż. Zauważmy, że na końcu słowa jest mini-palindrom żdż. Reszta czytana wspak daje świetne palindromiczne zawołanie: zagwiżdż i w gaz! Ależ to fantastycznie proste - powie ktoś. To prawda - jeśli się zna wynik! Mógłbym dalej opowiadać, jak tworzy się dłuższe formy (palindromadery), a jak o wiele trudniejsze wiersze-palindromy, ale opis byłby zbyt długi. Lepiej skończmy tą część wypowiedzi czymś krótkim a dowcipnym. Oto historyjka o nieładzie w świecie zwierząt: o, o, zwada w ZOO jeż leje lwa, paw leje lżej kurka gęga, gęga kruk a kwakała kawka A może to nie o zwierzakach, ale o nas samych? A może to nie ZOO ale miejsce najważniejszych obrad? W Polsce, jak wspomniał Pan w jednym z wywiadów, dopiero nadrabiamy zaleglości związane z palindromami. Jaką widzi Pan przyszłość i rolę palindromów w kulturze, literaturze ogólnie? Literatura polska jest opóźniona w stosunku do starożytnych o tysiące, a w stosunku do wielu języków nowożytnych o setki lat. Polacy pisali najpierw po łacinie, potem po francusku. Dopiero Mikołaj Rej wezwał Polaków do pisania w ojczystym języku. Nie inaczej jest z palindromami, pierwszy palindrom autorstwa ks. Wojciecha Waśniowskiego pochodzi z XVII wieku (zwróćmy uwagę w jak archaicznym języku jest on napisany): co w onei? ow pokoy y okop, woien owoc W 1950 roku Julian Tuwim zamyka pierwszy okres rozwoju polskich palindromów książką Pegaz dęba. Jest tych palindomów zaledwie kilka. Druga polowa XX wieku przynosi dynamiczny wzrost, dzięki szaradzistom, hobbystom, a przede wszystkim tym, którzy utrwalili są twórczość w postaci książki (Edmund John, Stanisław Brańczak, Józef Godzic) mamy w końcu ubiegłego wieku ponad tysiąc palindromów. Uważano wtedy, że możliwe tako-wspakowe kombinacje się wyczerpują, a Józef Godzic pisze w przedmowie do swej książki Echozdania czyli palindromy, że być może drugiej takiej książki (zawierającej aż tysiąc palindromów!) już nie będzie. A jednak bogactwo naszego języka okazało się niewuczerpalne! W 2005 roku utworzyłem witrynę www.palindromy.pl która „rośnie” w tempie ponad dwieście palindromów na miesiąc, pojawiło się ponad stu nowych autorów palindromów. W międzyczasie wydano już osiem książek z moimi palindromami, pojawiła się książka Barbary Sudoł Szaradziarskie fraszki, Encyklopedia rozrywek umysłowych Krzysztofa Oleszczyka, książka Palindromy pana Johna, wznowiono książki Juliana Tuwima i Stanislawa Barańczaka (Pegaz dęba, Pegaz zdębiał) W ciągu kilku lat wydano wielokrotnie więcej książek niż w całym XX wieku! Trafiliśmy do „palindromowej” międzynarodowej czołówki i nadal mamy bardzo duże tempo rozwoju. Czy wynika z tego, że opóźnienia zostały nadrobione? Każda dziedzina sztuki, literatury, muzyki to nie tylko twórcy, ale także odbiorcy. I tu jest mały problem. Muzyka każdemu wpada do ucha, potem słuchacz decyduje, co mu się podoba. W oko wpada wspaniały obraz – ale dlaczego wielu malarzy doceniono nieraz dopiero wtedy, gdy ich już nie było wśród nas? Powieść może liczyć na uznanie w rodzimym języku, ale ma dodatkową szansę – przekład na inne języki zwiększa nakład i przedsięwzięcie staje się opłacalne. Poezję trudniej się tłumaczy, ale jest to możliwe. Niestety, palindromy są nieprzetłumaczalne – nie można oczekiwać, by tłumaczenie oddało sens, klimat utworu, i jednocześnie było w innym języku palindromem. Znane są nieliczne wyjątki od tej reguły. Pełen międzynarodowych słów palindrom: madam, I`m Adam to po polsku: madam, otom Adam a nasz najbardziej znany palindrom: kobyła ma mały bok to po czesku: kobyla ma maly bok Ale generalnie palindomów tłumaczyć się nie da, można tylko podać ich sens w innym języku. W taki sposób przetłumaczono wiele moich palindromów, ale osiągnięty efekt artystyczny to już nie to samo co oryginał. Językiem polskim posługuje się 20 - 30 razy mniej ludzi niż angielskim. Oznacza to, że jeśli książka polska może liczyć na tysiąc odbiorców, to podobna książka po angielsku może mieć nakład 20 - 30 tys. Ta pierwsza będzie nieopłacalna – ta druga przyniesie zyski. A rola zabaw słowami w kulturze, w literaturze? Chodzi tu nie tylko o palindromy, ale anagramy, metagramy, pangramy, homonimy, kalambury itp. Użyję tu porównania kulinarnego – nigdy nie będzie z tego głównego dania, ale świetnie nadaje się to na przyprawy. Wplatanie tych form w literaturę, upowszechnianie krótkich palindromicznych haseł podnosi wartość dzieła, które z natury, tak jak i ten wywiad, jest pisane prozą. Palindromy można też zastosować w reklamie, np. hasło: to lata LOT mogłoby reklamować nasze linie lotnicze, ale trzeba by tak napisać, żeby czytający zauważył, że tak samo się to czyta wspak. U nas tej tradycji jeszcze nie ma i na tym polegają nasze opóźnienia. W Polsce student może ukończyć polonistykę na Uniwersytecie i nie będzie wiedział co to palindrom, bo tego nie ma w programie. Napisał Pan najdłuższy wiersz-palindrom na świecie, zajmujący ponad 4400 liter, jak i . Jak trudno było "wyprodukować" taką układankę słowną. Czy budowa możliwie długich palindromów to tylko wyzwanie logiczne, słowne czy ma również jakieś drugie dno? Czy trudniej było napisać rekordowy palindrom zawierający ponad 33 tysiące liter? "Kino Meli, a ma maski, kino, tu lata Morawski"? :) Bardzo długie palindromy są trudne w odbiorze i pisze się je głównie dla własnej satysfakcji. Tak się składa, że akurat takich utworów, zwanych megapalindromami jest w języku polskim aż sześć, trzy moje, dwa Józefa Godzica i jeden Stanisława Barańczaka. Megapalindromy mają budowę modułową. Oznacza to, że z tekstu można wyodrębnić mniejsze, ale dość duże fragmenty, które sensownie da się przeczytać wspak. Przyjemnie jest n.p. z mojego najdłuższego palindromu wyodrębnić opis uczty i zobaczyć, że tekst ten, czytany wspak daje znowu opis uczty, ale zupełnie inny. Megapalindrom budzi u nieprzygotowanego czytelnika protest – po co takie rzeczy pisać. Dlatego zawsze radzę czytać tylko krótkie palindomy, jeden na stu czytelników wciągnie się na tyle, że zrozumie o co chodzi w megapalindromie. Znacznie trudniej jest stworzyć palindrom-wiersz. Przytoczę dwa krótkie przykłady: a klan sarka na kram Jarka, a kraj Marka -na krasnalka asa loguj, utul asa, a salutuj - u golasa Ale jak stworzyć długi wiersz-palindrom? Mój najdłuższy w Internecie wiersz mający ponad 4400 liter spełnia kilka rygorów: Oczywiście stworzenia takiego wiersza jest nieporównywalnie trudniejsze niż napisanie nawet bardzo długiego palindromu, ale w przyszłym roku, kiedy będziemy mieli pięciolecie strony www.palindromy.pl postaram się rozbudować wiersz, by miał więcej niż 5 tysięcy liter. Czy podczas swoich wystąpień i odczytów spotkał się Pan z przypadkami aibofobii? :) Jak społeczeństwo reaguje na palindromy i czy chętnie przychodzą ich posłuchać. Jakie są rekacje publiczności? Spotkania i wykłady, których miałem już około 70, przebiegają zwykle według tego samego schematu: najpierw osoba organizująca nie wie o co chodzi, potem zagląda na moją stronę internetową, ale jest nadal pełna obaw, potem dochodzi do wykładu, a słuchacze reagują fantastycznie, salwy śmiechu, prośby by zwolnić, bo ktoś coś chce zapisać, podziw, a po wykładzie zwiększona ogłądalność strony internetowej. W dłuższej jednak perspektywie inne sprawy biorą górę. A jednak niektórzy słuchacze utrzymują kontakt mailowy, próbują pisać palindromy lub wierszyki z palindomami, które umieszczam w dziale „nadesłane” strony internetowej. Natomiast objawy „aibofobii”, czyli strachu przed palindromami występują być może u decydentów na wyższych szczeblach, dlatego trudno z tą tematyką się przebić do mass – mediów czy do programów szkolnych Jestem z natury bardzo pogodny, tolerancyjny, wybaczający, nie staram się więc tworzyć palindromów skierowanych przeciw konkretnym osobom. Co innego z wyśmiewaniem wad całych grup, np. naszym politykom dedykuję poniższy palindromowy tryptyk, w którym najpierw o tym, jacy ludzie skupiają się wokół władzy (Dworu), potem jaka jest nasza demokracja i wreszcie co my, zwykli ludzie z tego mamy: a na Dwór to łamagi i gama łotrów dana i car komedia i demokraci a nam kusa sukmana Temida, jak wiadomo jest ślepa, a jakie są nasze sądy? Ika podpala – Ala P. do paki! Kory wina – Ani wyrok! Zwróćmy uwagę na dbałość o szczegóły w pierwszym palindromie – Ala P. jest już aresztowana, nie podaje się jej pełnego nazwiska, a tylko pierwszą literę. Wikipedia podaje, że palindromy to nie tylko rozrywka umysłowa i żart słowny, ale mogły też mieć znaczenie magiczne, być czymś w rodzaju szyfru, może zaklęcia. Czy wie Pan coś na ten temat i może przybliżyć wierzenia, opinie o palindromach jakie towarzyszyły im w starożytności? Starożytni Grecy stworzyli tzw. kwadrat arcymagiczny. Tekst doczekał się wielu interpretacji, dla nas ważniejsze jest, że kwadrat ten jednakowo się czyta w czterech kierunkach, poziomo i pionowo wprost i wspak. Żeby to sprawdzić proszę w kwadrat 5 x 5 wpisać pięć słów: SATOR, AREPO, TENET, OPERA, ROTAS. Napisy na płytach kamiennych z tym tekstem zabrali Grecy do Italii, zostały one znalezione w wykopaliskach archeologicznych związanych z wybuchem Wezuwiusza. Rzymianie z kolei w czasie swych podbojów zawieźli ten palindrom aż na Wyspy Brytyjskie. W wielu miejscach, m.in. na chrzcielnicy świątyni Hagia Sophia w Konstantynopolu (obecnie jest to meczet w Istambule) znaleziono palindrom: nipson anomemata me monan opsin (ps to w greckim jedna litera) co znaczy: zmyj grzechy moje, nie tylko twarz. Rzymanie mieli palindrom: in girum imus nocte et consumimur igni oznaczający: wchodzimy w krąg po ciemku i trawi nas ogień (zachowujemy się jak ćmy?) Dziś już w magię mało kto wierzy, palindromów nie umieszcza się na kamiennych płytach, co najwyżej można je zobaczyć wyrzeźbione na deseczkach zdobiących ściany mojego Muzeum Palindromów w Nowej Wsi koło Serocka. Interesuje się Pan muzyka klasyczną i jazzową. Co myśli Pan o alternatywnych, niszowych dźwiękach? Czy muzyka jest dla Pana inspiracją? Jakimi innymi formami sztuki Pan się interesuje i może polecić? W połowie XX wieku, jako młody chłopak zakochałem się w muzyce jazzowej. Jazz był wtedy wręcz zabroniony w Polsce, dopiero potem ktoś z rządzących to zaakceptował jako murzyńską muzykę ludową. Wielu dorosłych mnie wtedy przekonywało, że to nic nie warte. Teraz ta muzyka jest najczęściej grana w radiu, jako podkład w reklamie. filmie, w supermarketach – mogę więc mieć satysfakcję, że miałem dobry gust. W końcu jednak nie to jest najważniejsze, w międzyczasie zaszły w muzyce rewolucyjne zmiany, powstały nowe instrumenty, nowe brzmienia. Jeśli ktoś powie, że muzyka Pink Floyd jest wspaniała, a muzyka jakiegoś poszukującego, niszowego zespołu nie jest nic warta – niech wie, że tylko pierwsza część zdania może okazać się prawdziwa. Postęp polega na próbowaniu, poszukiwaniu. Jeśli mi się podoba – to prawdopodobnie to jest dobre, jeśli nie – to może to jest marne, a może ja jestem w tym momencie marnym słuchaczem. W sztuce stale dzieje się coś nowego i to stale wzbogaca ofertę, z której nie musimy, ale możemy skorzystać. Każdy nowy pomysł pomnaża różnorodność tego świata – a to jest bardzo pozytywne. Jest takie powiedzenie: szukaj, a znajdziesz!. Ja bym to rozszerzył apelem do twórców muzyki, malarzy, rzeźbiarzy, pisarzy: szukaj, nawet jeśli to nie Ty znajdziesz!
Palindromy są to słowa, zdania, wiersze lub inne utwory , które czytane wprost i wspak są takie same. Nazwa „palindrom” pochodzi z greckiego (palin - wracać i dromos – droga). Nazwa ta się przyjęła w wielu językach, po angielsku, francusku, – „palindrome”, po hiszpańsku, włosku – „palindromo”, „palindrom” to także nazwa rosyjska. Mają palindromy długą historię. Anglicy twierdzą, że pierwsze słowa, którymi Adam przywitał Ewę w Raju były palindromem: madam, I`m Adam. Mówiąc bardziej serio, pierwsze palindromy były pisane około 2300 lat temu przez Sotadesa z Maronei. Do palindromów przywiązywano dawniej dużą wagę. Świadczy o tym inskrypcja na grobie twórcy kanału Panamskiego: a man a plan a Canal Panama. Zdanie niezbyt udane gramatycznie – ale palindromiczne. Palindromy mogą też przynosić praktyczne skutki. W czasie wyborów prezydenckich w USA znany był palindrom: no „x” in Nixon, który nie przyniósł szczęścia jednemu z kandydatów, gdy wyborcy nie postawili „x” przy jego nazwisku.
Każdy naród ma swoje palindromy, istnieją one też w językach posługujących się pismem obrazkowym. A jak to u nas wyglądało? Palindromy w XX wieku pisali m.in. Julian Tuwim (książka Pegaz dęba), Edmund John (Palindromy Pana Johna:), Stanisław Barańczak (Pegaz zdębiał) oraz Józef Godzic (Echozdania czyli palindromy). Najbardziej znanym polskim palindromem jest zdanie: kobyła ma mały bok. A oto wybrane palindromy, najpierw Juliana Tuwima, potem Edmunda Johna, Stanisława Barańczaka i Józefa Godzica:
Tradycja mówi, że wynalazcą palindromów był Sotades (III w p.n.e.) z Maronei, twórca poezji frywolnej na dworze Ptolemeusza. Podobno jego twórczość nie przyniosła mu szczęścia – Ptolemeusz II miał kazać go stracić przez wrzucenie do morza, jakoby za wers, w którym Sotades go obraził. Czy budując swoje palindromy wykorzystuje je Pan również jako ironię, osobliwą szpilke wtykaną niektórym osobom?
| < Poprzednia | Następna > |
|---|


