
Mówi o sobie "Dźwiękowy Alchemik", który pracował z Aural & Aesthetic Recordings od roku 1992, skupiając się wówczas na nagraniach lo-fi. Mowa o S.C. von Gehlu, osobie odpowiedzialne za projekt Northernsector. Autor muzyki zafascynowany jest Winlandią - czyli prawodpodobnie Krajem Łąk. Jest to nazwa nadana odkrytej w roku 1000 części Ameryki Północnej. Odkryty wówczas fragment lądu jest dziś różnie identyfikowany; przypuszczalnie była to Nowa Fundlandia lub Ziemia Baffina. Zainteresowanie historią Wikingów ma swoje odzwierciedlenie w muzyce. Póki co miałem okazję odsłuchać tylko 1 kompozycji "Pillar Of Ice". Utwór jest ścięty lodowatym, suchym powietrzem. Opiera się na nieustannym buczeniu i nadchodzeniu nowych, szybko zanikających w jasnej poświacie dźwięków. Pomimo, że można ten głęboki kawałek nazwać muzyczną pustynią, to mamy tutaj wielorodność muzycznych obrazów - połyskująca biel, lśniący, stalowy błękit, krucza czerń. Dźwięk w kompozycji piętrzy się - muzyczne wzniesienie za wzniesieniem, szczyt za szczytem, niejednokrotnie spękany, chropowaty gdzieś w tle, wydaje się być nieosiągalny i kusi swym pustkowiem, nietykalnością. Muzyczne wizje kreowane przez Northernsector są czyste, a ich konstrukcje wykute w doskonałym stylu, który można poznać na płycie "Mitternnachtsberg". Kolejny projekt, który będę z zaciekawieniem obserowował. Muzyka dla fanów Bad Sector, Deutsch Nepal czy Troum.
| < Poprzednia | Następna > |
|---|





