You are here:

V/A "Table For Six: All Quiet? #3"

Email Drukuj PDF

EE Tapes zaprezentowała bardzo przyjemną kompilację. Sześć wytonowanych kompozycji, którym nie można narzucić nalepki "wyciszone", chociaż osadzone są w ambientowych, drone'owych ramach. Muszę przyznać, że oprócz Fransa de Waarda, były to moje pierwsze zetknięcia z tymi artystami. Tym bardziej głodny nowych dźwiękowych przygód zacząłem studiować ów krążek. Płyta rozpoczyna się od Neustreasse, projektu, który może być kojarzony przez niektórych z was dzięki płycie wydanej przez War Office Propaganda w 2006 roku. Niestety debiut Matteo Roncari umknął mym uszom, ale "Buio Omega" to dobry kąsek mruczącej, oczywiście dark ambientowej ścieżki. Myślałem, że będzie to mocno statyczna kompozycja, gdyż pierwsze minuty to dudniące trwanie w jednym ciągu transmisyjnym. Pojawiające się czasem mocno spogłosowane warstwy nie przekreślają jednolitości utworu, a raczej budują jego monolit. Niespodziewanie pojawiające się głośniejsze czynniki oraz wysokie tony (pianino?) przerywają niemalże milczącą zgodność podkładowych warstw. Utwór bardzo atmosferyczny, świetnie pasujący na otwarcie kompilacji. Spokój, który myślałem, że będzie dominował przerywa już druga kompozycja autorstwa Stormhat "Substanser". Duńczyk Peter Bach Nicholaisen buduje ponoć kompozycje w oparciu kompletnie o field recording. Efektem jest bardzo intensywny utwór, na który składają się metaliczne zgrzyty, dźwięki prasowanego złomu, szczęknięcia stali, rumor rozsypywanych elementów, a nawet typowe odgłosy miasta (jak przejeżdzający szybko pojazd, glosy z placu zabaw). Dużo metalicznych, ruralnych pogłosów i nieustająca modulacja kreuje te kompozycję na urbanistyczną, przemysłową hybrydę, której słuchanie to nietypowa wyprawa w cywilizacyjny świat. Anemone Tube zmienia ponownie charakter. Stefan Hanser znany jest również ze swojego podejścia do harsh noise, ale jednak tutaj oczekujcie bardzo płynnej atmosfery. Rozwlekłe pasaże klawisza nieodzwonie kojarzą się z synthezatorowymi kompozycjami z lat 80. Wykorzystując nowoczesne technologie, Anemone Tube zaprezentował bardzo relaksacyjny kawalek, spokojny, z odpowiednio podniesionymi tonami w kulminacyjnym momencie. Bruno De Angelis to współczesna improwizacja neoklasyczna. Artystę znać możemy z takich działalności jak Influenza Productions czy Mana Erg. Muzyka brzmi dość nostalgicznie, nieco dziwacznie (to poprzez użycie specyficznych efektow, jakby nietypowy przester z lat 70./80. ale nałożony na syntezator), zarazem bardzo kreatywnie wpływa na wyobraźnie. Można rzec, że to osobliwa muzyka kinowa czy teatralna. Chciałbym kiedyś obejrzeć inscenizację, pantomimę napisaną do "Every Man Is A Civil War" - bardzo inspirujący tytuł, prawda? Propozycja Fransa de Waarda to zdecydowanie kąsek na który warto czekać. Musicie uzbroić się w cierpliwość i dobre nagłośnienie, gdyż emisja każe na siebie czekać i wolno, pocichu wynuża się z dźwiękowego niebytu. Myślałem, żeby ów nadchodzący jednostajny szum nazwać formą transu, ale chyba mu bliżej do stanów katatonii. Jedno jest pewne, "Wortel (Root)" zmniejsza wrażliwość na bodźce, usadza nas w jednej wyczekującej pozycji i zmusza do szukania, penetrowania dźwięku, a zmiana w zasadzie nie nadchodzi. Monochromatyczny obraz ginie w okolicach 9 minuty, aby po okresie ciszy pojawić się w postaci bardziej zdecydowanego, hałaśliwego sygnału. Kompozycja wygenerowana została z użyciem tylko i wyłącznie taśm, tworzy solidny, hałaśliwy kolaż, przerywający giętkość woskową, ktorej poddawało się ciało w pierwszych minutach utworu. Płytę zamyka (ad)vance(d). Ponownie jest to mój pierwszy kontakt z projektem Marsa F. Wellinka. Mamy tu również zbiór dźwięków otoczenia, tym razem otoczonego prostymi, dudniącymi warstwami, nieco polewanymi ciepłymi strumieniami ambientowego klawisza. Ciekawy utwór, wymagający skupienia i wnikliwości - w tle cały czas coś chrobocze, na pierwszym planie ktoś coś montuje, w kolejnym tle zgrzytają o siebie niezidentyfikowane elementy. Kompozycja typowo budująca się, rozwijająca i w odpowiednim momencie wyciszająca. W pewnym stopniu przypomina mi rodzimą Job Karma. Eriek z EE Tapes zaprezentował bardzo solidne wydawnictwo, dzięki któremu poznałem nowe projekty warte do śledzenia oraz dla osób nie znających tematów poruszanych w tym labelu, świetnie można zaznajomić się z muzycznym azymutem belgiskiej wytworni.

EE Tapes

 
Joomla SEF URLs by Artio

Frequency Institute

Artur Ostrowski - Uneven Structure: acrylic paint, video presentation: http://youtu.be/aIxChmIlmZc
Piątek, 30 Lipiec 2010 21:31
twitter Follow freq_institute on Twitter

Statystyki

mod_vvisit_counterDzisiaj331
mod_vvisit_counterW miesiącu9895
mod_vvisit_counterW sumie291802

Online (20 minutes ago): 12
Symbol