|
Redaktor: Artur Olejarczyk
|
|
29.06.2009. |
|
 Krass-T. Francja. Nie miałem żadnych wątpliwości czego wysłucham kiedy spotkałem się z nazwą tej formacji. Okładka przedstawiająca związanego łańcuchami człowieka rozrywanego potężnym uderzeniem decybeli sugerowała, że latające mięso, mielone trzewia i tłuczone kości będą muzycznym tematem przewodnim. Krass-T powstał w 2003 roku jako gitarowy i perkusyjny duet, który pierwsze kompozycje opierał na inspiracjach Pantera, Slayer, Kreator czy Autopsy, a także hard core'owych aktach jak Suicidal Tendencies. Dopiero jednak rok 2008 rozpoczął sensowniejszą działalność formacji wraz z przybyciem nowego basisty Nico (udzielającego się wcześniej w Dedalus). Budowanie materiału oraz szersze koncertowanie zwieńcone zostały pierwszym albumem. "Po fakcie, to w sumie jesteśmy zadowoleni z tego pierwszego albumu. "Le jour du Saigneur" jest czysto podziemnym produktem, z wyzywającym old-school'owym dźwiękiem, o który wręcz niektórzy proszą. Ludzie lubią muzykę Krass-T za naszą surową energię, która tak naprawdę rozwija się podczas koncertów. Ogólnie chodzi o uderzenie, precyzyjną i pierwotną brutalność, która zaskakuje słuchaczy, a my dodatkowo staramy się wykreować interakcję podczas koncertów - pełną szcześcia i podniecającego nieporządku zarówno w grupie jak i audiencji". |
|
Czytaj całość
|
|
|
W poszukiwaniu kwiatu paproci |
|
|
|
|
Redaktor: Karolina Pietrzak
|
|
21.06.2009. |
|
 To dzisiejszej nocy właśnie jest ta niepowtarzalna okazja aby odnaleźć "Perunowy Kwiat", który zakwita swym czarodziejskim blaskiem wskazując drogę do ukrytych w ziemi skarbów. To tylko jedno z licznych atrakcji Nocy Świętojańskiej przypadającej na najkrótszą noc w roku czyli dzisiaj, z 21 na 22 czerwca. Nazwa Noc Świetojańska łączy się z patonem tego święta czyli ze Świętym Janem. Możemy się jednak spotkać z określeniem Sobótka (związane jest to z obrzędowymi ogniami rozpalanymi w tę noc) albo Kulpanocka (chodzi tu o imię pogańskiego bożka Kupałę, patrona miłości i urodzaju). Jest to świeto nie tylko pradawnej kultury słowiańskiej, ale zawiera także pierwiastki celtyckie, germańskie i indoeuropejskie. Obchodzone w okresie letniego przesilenia jest świętem jedności, połączenie ognia i wody, słońca i księżyca, mężczyzny i kobiety, urodzaju i płodności, miłości i radości, pełnym magii i wróżb. |
|
Czytaj całość
|
|
|
Trafiając muzyką w serce i umysł |
|
|
|
|
Redaktor: Artur Olejarczyk
|
|
20.06.2009. |
|
 Nazwa PLEQ wirowała wokół mojej głowy już od dawna, a to za sprawą wielu rekomendacji znajomych. Z niewyjaśnionych przyczyn moje myślowe trajektorie mijały się z transmisjami śląskiego artysty, aż w końcu mój mózg wszedł na wspólna trajektorię z twórczością PLEQ i z czystą przyjemnością pozostał tam na dłużej. Bartosz Dziadosz urodził się w 1983 roku i obecnie tworzy w Katowicach, gdzie również studiuje filozofię, o której sam mówi, że ma ogromny wpływ na jego twórczość. Rozpoczynając rozmowę z Bartoszem nie mogłem uniknąc zapytania się go o samą nazwę, z którą nic nie kojarzyło się przeglądarkom oprócz właśnie rzeczonego artysty. "Nie ma, w tym żadnej głębi, tak jak to bywa w większości przypadków. Składałem poszczególne litery przez tydzień, nastepnie wymawiałem nazwy które utworzyłem i tak która brzmiała najlepiej po prostu została. Jeszcze jednym kryterium przy wyborze tego pseudonimu było to, że nie ma muzyka o takim samym pseudonimie". Wyjątkowość z nazwie przekłada się również na nieprzeciętny i osobliwy przekaz muzyczny. Jak stoi napisane na profilu artysty, PLEQ rozwinął swoją fachowość w kreowaniu dźwięku poprzez serie nierzeczywistych prób, klasztornego nadzoru i prawdziwie romantycznego sposobu radzenia sobie z naciskami grupy rówieśniczej. Taka formuła przekłada się na inteligentnie skostruowane strumienie idm, click & cut, muzyki eksperymentalnej, a także konkretnej. |
|
Czytaj całość
|
|
|
|